Kuratorka: Paulina Winiarska
„Kod Trzeciej Materii” to zderzenie świata nauki i osobistego doświadczenia wewnętrznego. Bogna Bartkowiak-Trepka jest praktykującą lekarką i artystką, która zderza myślenie analityczne z samodzielnie wypracowaną teorią Trzeciej Materii, intuicją twórczą, pasją i ekspresją. Te dwie ścieżki: medyczna i artystyczna, prowadzą do wspólnego miejsca i pytań, które domagają się, by wciąż zadawać je na nowo: „Co sprawia, że jesteśmy żywi?”
Artystka wyróżnia trzy rodzaje materii. Według niej kluczowym zasobem jest ciało, drugą umysł, a trzecia nie jest przypisana do żadnej sfery, niezbadana i bardzo trudna do zdefiniowania. Można próbować określać ją jako energię lub intuicję, jednak żadne z tych słów wydaje się nie być wystarczające. Stworzona koncepcja jest jak szczelina między rzeczywistością, którą można poczuć, zobaczyć i dotknąć, a stanem duchowym. Ważnym aspektem pracy artystycznej Bogny Bartkowiak-Trepki jest filozofia daoistyczna, która mówi o niewyrażalności źródła. W „Dao De Jing” Laoziego zapisano: „Dao, które może być nazwane, nie jest wiecznym Dao”. Trzecia Materia może funkcjonować podobnie. Jest doświadczeniem przejścia, które wymyka się uchwyceniu.
Artystka odpowiada na tę tajemnicę językiem, który mówi więcej niż słowa. Używa języka symboli i barw. W tradycji alchemicznej przemiana przebiega przez trzy etapy, oznaczone trzema barwami: czerwień, czerń, biel. Etap czerwieni, zwany rubedo, oznacza kumulację zjawisk, zjednoczenie przeciwieństw i osiągnięcie symbiozy i pełności. Kolor czerwony w przestrzeni ekspozycyjnej staje się punktem przejścia między warstwami rzeczywistości. Można tu zauważyć powiązanie z twórczością Carla Gustawa Junga, szwajcarskiego psychiatry i psychologa, który tak jak Bogna Bartkowiak-Trepka był naukowcem, ale i artystą. W „Czerwonej Księdze”, uznawanej za jego najważniejsze dzieło literackie, znajdziemy zapisy wieloletniej pracy nad poznaniem głębszych warstw istnienia. Podobnie jak w „Kodzie Trzeciej Materii”, kolor czerwony wyznacza moment pomiędzy doświadczeniem a tym, co pozostaje poza granicami świadomości.
Równie istotna jest liczba 3. Jung uważał, że trójka symbolizuje dynamikę psychiczną: proces, ruch, stawanie się. Trójka jest pierwszą liczbą, która tworzy stabilną formę. Trójkąt to najprostsza figura zamknięta, pierwsza, która nie może się złożyć. Dwa punkty tworzą linię, a dopiero trzeci otwiera przestrzeń. Charakterystyczna forma obrazu ultrasonograficznego, generowanego przez głowicę konweksową, ujawnia zaskakujące podobieństwo do symbolu trójni.
Prace prezentowane na wystawie są przecięciem dwóch światów: medycznego i artystycznego. Obrazy olejne przetwarzające klisze rentgenowskie w malarskie wizje stają się drogą do odkrycia czegoś nieuchwytnego. Osobną warstwę wystawy tworzą mniejsze obiekty oraz wielki obelisk stojący w ogrodzie. Artystka określa swoje artefakty jako symbole nieokreślonego czasu oraz przestrzeni. Służą one do badania Trzeciej Materii. Nie są rekwizytami czy dekoracją, lecz instrumentarium. Są bezczasowe: mogły istnieć przed nami i mogą istnieć po nas. Mogą być znaleziskiem archeologicznym, jak i projektem przyszłości. Stojąc wśród obiektów, odbiorczyni i odbiorca przyjmują postawę badaczki i badacza, uczestnicząc w poszukiwaniach, które od wielu lat prowadzi artystka. Trzecia Materia, niedająca się określić żadną definicją, ukazuje się w geście malarskim, obiekcie i świetle przenikającym i odbijającym się od prac. Wchodząc w wystawę, wchodzi się w czerwień: gotowość, niepewność i chęć odkrycia.
Paulina Winiarska
Wydarzenie FB: TUTAJ